Quo vadis PLNie?

 Nie zastanawialiście się skąd to nagłe zainteresowanie przewalutowaniem kredytów frankowych? Problem nie pojawił sie wczoraj, kwestia problemu frankowiczów przebijała się od czasu do czasu w mediach. Wyskoki "rozszczeniowych" kredytobiorców były dotychczas skuteczne tłumione. A to przez przedstawianie ich w mediach jako bogatych, wykształconych z dużych miast zarabiających po 20 tysięcy złotych, a to jako cwaniaków śmiejących sie z kredytobiorców "zlotkowkowych" zaciągających kredyty na wysoki procent. Ni stąd ni z owąd pojawiła sie propozycja szybkiego przewalutowania i rozwiązania systemowego. Linia orzecznictwa sądów momentalnie zmienila sie na turbokorzystna dla kredytobiorców, ktorzy stali się teraz poszkodowanymi. Zmiana okazała sie na tyle szybka, ze zaskoczyła samego Prezesa Glapcia, ktory jeszcze wieczorem śmiał się z plotek o zaangażowaniu w cały projekt NBP, rano zaczął przebakiwać o pewnych warunkach jakie musza spełniać banki, żeby ostatecznie wyrazić całkowita gotowośc działania w temacie. Ryzyko utraty przyjemności pracy z zacnymi asystentkami ugieloby nie jedno kolano. 

Co ma na celu cale to zamieszanie?

Powód jest jeden, a skutki sa dwa. Powód nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem, gdyż nie od dzisiaj chęć osiągnięcia korzyści, w tym wypadku zapewne finansowych, jest głównym motywem działania każdego z homo sapiens. Świat nie jest złożony z altruistów, a nawet jeśli byłoby w 90%, to i tak najwyższą władzę i wpływ mieliby rekrutujący się z pozostalych 10%. To dla nich władza bylaby celem i egoistyczną uciechą. Skutki są dwa - skoro o walucie mowa to pewnie i kurs sie zmieni. No vo jsk zarobic ns czymś co jest stałe? Jak zarobić na akcjach których kurs nawet nie drgnie ?

Na górze róże, na dole fiołki.

Po co lokalnemu afroamerykaninowi w Polin silna waluta? Mieszkaniec Polin ma pracować i produkować, tanio i chętnie. Wysoka siła nabywcza i duże możliwości inwestycyjne mogłyby nadto rozbudzić, nieco już rozzuchwalone, choć przytępione pandemia, oczekiwania i obniżyć motywację do pracy przy produktach eksportowych i eksporcie usług. No dobra, nie popadajmy w urojenia, świat nie jest przecież czarno biały i w każdym kraju znajdziemy przyzwoitych ludzi - dbający o interes swojej ojczyzny i lokalnej społeczności. Skąd jednak takie ciśnienie na robienie dobrze frankowiczom w tempie ekspresowym, jesli, nota bene, nieustannie osłabiany PLN miałby sie umocnić i problem uległ by samorozwiązaniu? Jedynym sensownym wytłumaczeniem jest kontynuacja dewaluacji PLN, grabienis Polakow z siły nabywczej i cięcie kosztów zagranicznych korporacji i tańsza produkcja. 

Zróbmy sobie dolara za 10zl

Retoryka o korzystnym dla eksporterów słabszym kursie lokalnej waluty jest równie prawdziwa co stwierdzenie o korzystnym wysokim kursie dla importerów. Silna złotówka wspiera i premiuje wewnętrzny rynek i wewnętrzną konsumpcję, priorytezuje lokalnego nabywce. Presja na drenaż mózgów z krajów ościennych przekłada się na zwiększenie produktywności rodzimych firm i obniża koszty funkcjonowania. Zwiększa możliwości inwestycyjne polskich firm w stosunku do taniejących aktywów zagranicznych i zwiększa atrakcyjność inwestycji na rynku krajowym. Oczywiście mowa jest o naturalnym, stopniowej aprecjacji PLN. Nikt inny oprócz samych Polaków, polskich firm nie ma interesu w silnej złotówce. No bo czy Niemiec albo Capewerdenczyk trzyma swoje oszczędności w zlociszach? Może to być zaiste szokujące, ale nie - to głównie Polscy. I to oni są okradani z każdym osłabieniem waluty przez NBP - czy to przez interwencję czy przez politykę monetarną. Frankowicze są tylko problemem społecznym, który bezpieczniejsze rozwiązać na dalszej drodze PLN w jedynym słusznym kierunku.

Kończąc

Mimo poprzedniego wpisu próbującego przewidzieć umocnienie PLN - być może także nieco życzeniowo, ale także z poparciem solidnych czynnikow gospodarczych, przyszłość naszej waluty nie maluje się tęczowo. Przynajmniej do czasu, aż pozostajemy niemiecko-amerykańska kolonią.

p.s. Na zdjęciu dramat szwajcarskich eksporterów - indeks CHF.






Comments

Popular posts from this blog

Taniocha

MPH przed dużym ruchem